W kinie
Wszystko zaczęło się bardzo niewinnie. Byłem w dużym centrum handlowym, dochodziła godzina dwudziesta druga. Byłem tam kupić sobie jakieś spodnie, jednak nic nie znalazłem. Postanowiłem wejść do kina, które jest obok i zobaczyć czy są jakieś nowości i promocje. W pewnym momencie zauważyłem ją.
Piękna koleżanka ze szkoły, stała spokojnie w kolejce do kasy. Nie zobaczyła mnie, patrzyła się na jakieś plakaty w druga stronę. Postanowiłem wejść, ale tak by mnie nie zauważyła. Była sama, nie widziałem żeby przyszła z jakimś kolegą bądź koleżanką. Wydało mi się to bardzo dziwne, w końcu nie chodzi się raczej do kina samemu. Miałem chwilę wahania czy podejść do niej, czy nie. Ale w końcu raz się żyje i trzeba korzystać z okazji jakie daje nam życie. Tak więc wychodzę z ukrycia i podchodzę do niej. Ona się na mnie spojrzała, a ja na chwilę zamarłem. Była niesamowicie piękna, na sobie miała krótka spódniczkę i bluzeczkę z dość dużym dekoltem. Gdzie się takie dziewczyny rodzą… Była moją dobrą koleżanką, znaliśmy się przez dobre kilka lat. Zapytała się mnie czy nie chciałbym obejrzeć z nią filmu. A ja… po chwili zaszanowania, zgodziłem się. Miałem w sumie trochę czasu.
Po kilkunastu minutach weszliśmy na salę. Co najlepsze, film okazał się filmem dla dorosłych i to taki z serii mocno nasyconych erotyką. Gdy tak siedzieliśmy, ona zaczęła mnie dotykać w okolicach penisa. Bardzo mnie to podnieciło, serce bardzo przyspieszyło. Zaraz po tym incydencie ona się zaśmiała dosyć głośno i zapytała czy nie chciałbym do toalety. Bez słów tam poszliśmy. Zaczęło się. Zamknęliśmy się w kabinie, ona uklękła przede mną i wyjęła mojego penisa. Wzięła go w usta. Szczęśliwie od razu nie trysnąłem, ale bardzo musiałem się powstrzymywać. Na koniec się spuściłem jej na twarz.
Mam cichą nadzieję, że jeszcze się kiedyś spotkamy.